wtorek, 8 grudnia 2015

Moja historia z pcos



Witam!!!
Co u was słychać?U mnie w miarę dobrze.Dzisiaj przybliżę wam moją historię z pcos.Zdiagnozowano mnie na poczatku lutego 2015.Tak naprawde dalej bym nie wiedziala ze na to choruje.Od zawsze mialam problem z otyłością,nadmiernym owłosieniem i miesiączkami.Pierwszą miesiączkę dostałam bardzo późno bo w wieku 14 lat.Po czym miałam nieregularnie i to bardzo.Doszło nawet że w 2014 roku nie miałam nawet pół roku.po tym jak nie miałam te pół roku to zdecydowałam się iść na 1 wizytę do ginekologa.Zlecił badania hormonalne i usg narzadow a po nich konsultację z endokrynologiem.Endokrynologa znalazłam,oczywiście płatnego bo najszybciej jest się dostać.Pierwsza wizyta i kolejne badania tym razem do zrobienia odpłatnie.Po kolejnej wizycie diagnoza zespół policystycznych jajnikow.Dostałam leki Duphaston na uregulowanie cykli i Glucophage XR 750.Kontrolne wizyty co 3 miesiące.Głebiej w tematykę tej choroby zagłebiłam się w domu w internecie i z każdą kolejną informacją łapałam coraz większego doła.Teraz staram się myśleć pozytywnie.Doktor uważa że jest lepiej czego ja nie powiedziałabym,z każdym miesiącem i z każdą miesiączką coraz gorzej się czuję.Ból głowy,pleców i jajników jest czasem nie do wytrzymania.Przez 2 tygodnie w miesiącu jadę ciągle na lekach przeciwbolowych.Następną wizytę mam w styczniu i możliwe że przepisze mi tabletki antykoncepcyjne.Jedynym dobrym aspektem jest to że schudłam 15kg i zaczynam jakoś wyglądać.Ciężko się ze mną żyje przez ciągłe bóle i zmienne nastroje.Nigdy nie wiadomo tak naprawdę czy będę płakać,śmiać się czy krzyczeć o byle co.Jestem dobrej myśli że w końcu będzie lepiej.